Moda żywi się nowością. O wystawie Trend-ology

sukienka Emilio Pucci z ok. 1970 i caftan Oscar de la Renta z ok. 1963
sukienka Emilio Pucci z ok. 1970 i caftan Oscar de la Renta z ok. 1963 mat. prasowe The Museum at FIT
Moda - jak pisze Françoise Giroud (francuska pisarka i dziennikarka) - jest nie tylko samym absurdalnym kaprysem, ale małą falą, przerywaną przez wielkie fale, które wstrząsają światem. O tym właśnie jest najnowsza wystawa Trend-ology w Muzeum Fashion Institute of Technology w Nowym Jorku, która potrwa do 30 kwietnia 2014.

Wystawy Trend-ology w swoim zamyśle ma odpowiadać na kilka pytań: Czym charakteryzuje się trend, a czym chwilowa moda? Które z trendów XIX i XX wieku są reinterpretowane dzisiaj przez projektantów? Dlaczego nie jest regułą, że wszystko, co uważane za modne, nowe bądź innowacyjne staje się trendem. Czemu nowości okazują się czasem tylko chwilową modą (trwającą nawet krócej niż sezon).
Kuratorki Emma McClendon i Ariele Elia przewrotnie postanowiły opowiedzieć historię od końca, czyli od współczesności. Znajdziemy tam najciekawsze projekty dostępne w takich concept storach jak paryski Colette, czy nowojorski Opening Ceremony, oraz przykłady kolaboracji sieciówek z najważniejszymi projektantami i projektantów z artystami m.in. Rodarte for Target, Takashi Murakami for Louis Vuitton.

Podróż skończymy na XVIII wieku, gdzie najsilniejszym trendem w modzie damskiej był kolor żółty. W między czasie, oglądając kolejne ekspozycje dowiemy się jak rewolucja przemysłowa w XIX wieku wpłynęła i zmieniła sytuację branży mody.

Wszystkie eksponaty pochodzą z archiwum Museum Fashion Institute of Technology. Kuratorki wybrały te projekty, które najlepiej obrazują czynniki, które kształtowały i kształtują trendy - od sytuacji społeczno - ekonomicznej, poprzez szeroko rozumianą kulturę, sztukę i muzykę. Wśród nich suknia z jedwabiu z 1812, wieczorowe suknie Christiana Diora z 1954 i garsonka Chanel z 1994 roku.


Trwa ładowanie komentarzy...